
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
( Behemot,Małgorzata , rozdział 24 ) Mistrz i Małgorzata,Michaił Bułhakow
Tym sympatycznym cytatem z mojej ulubionej książki chce zacząć dyskusje nad wizerunkiem współczesnej płci pieknej. Jaka powinna być dziewczyna w czasach gdy media promują kobiety tandetne i wulgarne,a słowo dama częściej kojarzy się nam z figurą karcianą lub w najlepszym wypadku z obrazami Da Vinciego niż z kobietą w dobrym stylu.Na co w świecie ,który pozwala na niemal wszystko może sobie pozwolić współczesna dama i czy takowe zjawisko w ogóle ma szanse istnieć? Fakt gdy słyszymy słowo dama od razu nasuwa nam się jakiś relikt historyczny,no bo kiedy to było i kto to pamięta? Epokę dworskich konwenansów mamy już bez wątpienia za sobą,ale jeszcze nasze babki doskonale wiedziały co oznacza styl i maniery.Z nutką melancholii oraz zazdrości przeglądamy zdjęcia z czasów wojny na których nasze antenatki rozkwitały niczym róże bez pomocy kosmetyków "15 generacji" i zastanawiamy się : Jak one to robiły?!Jedno jest pewne,zdecydowanie miały łatwiej pod pewnymi względami przekonanie społeczne że kobieta powinna się należycie zachowywać i wyglądać było powszechne, co więcej powszechne bylo przekonanie o tym czego robic nie powinna i nie było jak dziś tylko suchym ,niestosowanym dogmatem.Kiedyś nawet źle dobrany kolor rękawiczek był gafą.Dziś pierwsze co kobieta musi zrobić to przebić się przez efekt uboczny tzw nowoczesnych poglądów.Nie upijesz się? nie żartuj!Nie masz dekoltu do pasa-ale z ciebie cnotka!Nie klniesz!-no świętsza niz sam Jezus.To chyba najczęstsze maksyma tych czasów.Dochodzimy do paradoksalnej sytuacji że sami krytykujemy swoje pokolenie,kazał by nam ktoś palcem kiwnąć żeby coś zmienić.Akurat!.No bo przecież "większość ma rację "zapominamy że owa większość to kilku cymbałów którzy próbują ułatwić sobie drogę żeby coś przelecieć i producenci, których zyski wzrastają wraz z ilością roznegliżowanych panienek w teledyskach oraz cała reszta która boi się wychylić Powiedziałbyś takiemu żeby posłał córkę do swojego "wysokiej klasy"dzieła artystycznego to by Cię tradycyjnie po staropolsku z siekierą przez teren willi przegonił i było by po sprawie,a co do cymbałów argument "a chciałbyś klnącej pijanej żony dziwki" skutecznie ucina dyskusje.Druga na liście oskarżonych jest emancypacja mimo że pozytywna w znakomitej większości ,jak każda idea ma swoje złe oblicze w postaci nastolatek zalanych w trupa (oczywiście wszystko dla ludzi,ale z umiarem). Myśli taka że jak będzie "rozrywkowa" i ubrana w ilość materiału mniejszą niż powierzchnia mojej chusteczki do nosa to on się w niej zakocha.Kobiety co z wami ! Nie, nie zakocha się ! Przeleci poszuka sobie następnej naiwnej ! a jeśli już o dziwo przy jakiejś zatrzyma się na dłużej to przy takiej którą określa się jako wartościową dziewczynę,a jaka ona jest? przede wszystkim-ubrana! i to bardzo często nie byle jak każda dziewczyna chce się wyróżniać, każda chce mieć swój indywidualny styl.Styl Takiej dziewczyny to wdzięk i prostota po prostu kwintesencja kobiecości,ale kobiecość to nie tylko styl ubierania to na pierwszym miejscu styl zachowania.Dziewczyna reprezentująca coś sobą jest rozważna,inteligentna i pewna siebie,dzięki temu doskonale wie co mówi i o czym mówi , nie paple bez sensu i niełatwo ja zmanipulować,Kiedyś może owszem dziewczęta miały być niewinne niczym lilie i milutkie dla wszystkich ale dziś takowe dziewczę nie przetrwa 5 minut,w towarzystwie "życzliwych koleżanek" czasy się zmieniają więc damy też dziś są silne i niezależne a ironia pomaga przetrwać ,jak mawiała moja polonistka" złośliwość jest cechą ludzi inteligentnych",a zołza to często słówko bardziej pieszczotliwe niż się wydaje, koniec końców kobieta musi mieć charakterek ;)zdecydowanie znajomość łaciny powinna ograniczyć do tej klasycznej a nie podwórkowej,i spożycie alkoholu do ilości pozwalających trzeźwo myśleć i jak to mówią człowiek na poziomie trzyma się w pionie ,tu już zależnie od wytrzymałości głowy każdy wie na co sobie pozwolić może.,Osobiście spotkałam jedną personę która wpisywała się w ów obraz pani profesor prawa,niezwykle konkretna,z językiem jak brzytwa,prostym stylem i podkreślającymi go okularkami,na wykład przychodziła z porcelanową filiżanką i pisała piórem wiecznym. Eh dziś to niestety gatunek wymierający Tak więc Drogie Panie jeśli chcemy być traktowane jak damy to nimi bądźmy,lub przynajmniej starajmy się być! Bo przecież mając wybór każda wolałaby być przyrównana do Lady Diany niż Joli Rutowicz.
Pozdrawiam Złośnica.nie śmiem mówić ze jestem wszystkowiedząca ale taka jest moja subiektywna wizja,czekam na wasze wskazówki w komentarzach jaka waszym zdaniem powinna być współczesna dama i kto mógłby pretendować do tego miana?